Farma fotowoltaiczna w Parku Śląskim zablokowana. Gdzie naprawdę miały stanąć panele?
5 czerwca 2026Farma fotowoltaiczna w Parku Śląskim. Fakty, lokalizacja i polityczny spór wokół inwestycji
Gdzie miała powstać farma fotowoltaiczna w Parku Śląskim?
W ostatnich tygodniach wiele emocji wywołała informacja o zablokowaniu budowy farmy fotowoltaicznej na terenie Parku Śląskiego. W debacie publicznej pojawiło się jednak wiele nieścisłości dotyczących lokalizacji inwestycji, co doprowadziło do licznych nieporozumień.
Wbrew niektórym przekazom medialnym planowana farma fotowoltaiczna nie miała powstać na Polach Marsowych ani w centralnej, rekreacyjnej części Parku Śląskiego. Według informacji przedstawianych przez władze Parku inwestycja miała zostać zlokalizowana pomiędzy Stawem Hutnik a ulicą Siemianowicką, na terenie od lat pełniącym funkcję zaplecza technicznego parku.
Jakie korzyści miała przynieść inwestycja?
Projekt zakładał budowę instalacji fotowoltaicznej o mocy około 1,5 MWp. Farma miała zasilać najważniejsze obiekty znajdujące się na terenie Parku Śląskiego, w tym:
- kolejkę linową Elka,
- kąpielisko Fala,
- budynki administracyjne,
- znaczną część oświetlenia parkowego.
Według szacunków władz Parku Śląskiego inwestycja mogła przynieść oszczędności wynoszące od 800 tys. zł do nawet 2 mln zł rocznie, uwzględniając zarówno koszty energii, jak i opłaty dystrybucyjne.
Niewielki fragment ogromnego parku
Władze Parku podkreślają, że planowana inwestycja miała objąć około 1,5 hektara terenu, co stanowi zaledwie około 0,4% całkowitej powierzchni Parku Śląskiego. Dodatkowo wskazywano, że realizacja przedsięwzięcia nie wymagałaby wycinki drzew, ponieważ teren przeznaczony pod inwestycję jest niezalesiony i od lat wykorzystywany jako zaplecze techniczne.
Dlaczego inwestycja została zablokowana?
Kluczowe znaczenie miało uchwalenie przez Radę Miasta Chorzów nowego planu ogólnego. W przyjętym dokumencie teren wskazany przez Park Śląski został zakwalifikowany jako strefa zieleni i rekreacji, co uniemożliwia realizację farmy fotowoltaicznej.
Przedstawiciele Parku Śląskiego argumentowali, że odpowiednie zmiany w planie pozwoliłyby na realizację inwestycji bez naruszania funkcji rekreacyjnych parku. Z kolei przedstawiciele władz Chorzowa wskazywali m.in. na zapisy audytu krajobrazowego województwa oraz konieczność terminowego uchwalenia planu ogólnego.
Problem medialnego przekazu
Dodatkowe kontrowersje wywołał sposób prezentowania sprawy w niektórych mediach. Część publikacji została zilustrowana zdjęciami Pol Marsowych – jednego z najbardziej rozpoznawalnych terenów rekreacyjnych Parku Śląskiego.
Tymczasem lokalizacja planowanej farmy znajdowała się w zupełnie innym miejscu, pomiędzy Stawem Hutnik a ulicą Siemianowicką. W efekcie wielu czytelników mogło odnieść błędne wrażenie, że inwestycja miała objąć centralne tereny rekreacyjne parku, choć dokumenty i wypowiedzi przedstawicieli Parku wskazują na obszar techniczny położony na obrzeżach kompleksu.
Co dalej z farmą fotowoltaiczną?
Na obecnym etapie inwestycja została zablokowana przez obowiązujące zapisy planu ogólnego. Nie oznacza to jednak definitywnego końca projektu. Zarówno władze Parku Śląskiego, jak i przedstawiciele samorządu sygnalizują możliwość dalszych rozmów dotyczących przyszłości przedsięwzięcia.
Spór o farmę fotowoltaiczną pokazuje, jak ważne jest precyzyjne informowanie mieszkańców o lokalizacji i rzeczywistej skali planowanych inwestycji. W przypadku Parku Śląskiego dyskusja nie dotyczyła bowiem Pol Marsowych ani terenów najczęściej odwiedzanych przez mieszkańców, lecz obszaru technicznego znajdującego się pomiędzy Stawem Hutnik a ulicą Siemianowicką.
Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
